Maj 2019
Tym razem spotkałyśmy się w środku nocy... bo pomysł był na sesje o świcie, kiedy niebo z czarnego robi się granatowe. A że w lipcu następuje to około 4.30 to właściwie nie opłacało się kłaść spać. Tak... w lipcu... ponieważ, najpierw dziewczyna która miała mieć sesję w maju, wycofała się z projektu mówiąc że nie ma czasu. Później mnie było trudno spiąć dobę, bo sesje komunijne i przedszkolne królowały... A kiedy znalazłyśmy zastępstwo, okazało się że Iga, która miała zastąpić poprzednią dziewczynę niefortunnie uległa wypadkowi i się ciut połamała...
Tak więc dla nas maj był w tym roku przeciągnięty do lipca.
Noc bez snu, makijaż robiony około 2.00 nad ranem... prasowanie sukienki... śniadanie w Macu tuż przed zamknięciem... i zdjęcia robione w polach, przy świetle samochodowych reflektorów.
Było świetnie :)
Pozowała: Iga
Malowała i stylizowała: Milka Giemza
A to zdjęcie które nas przekonało do wybrania do projektu Igi... co prawda wylądowała na sesji z listy rezerwowej, ale jednak kiedyś na tej rezerwowej się znalazła :)

















Komentarze
Prześlij komentarz